Jako nastolatka myślałam, że jeśli kiedyś będę miała dzieci to chciałabym mieć dwóch synków; kończąc liceum rzuciłam hasło - "Też będę doktorem", a jedząc samotne niedzielne obiady marzyłam o własnym domku i rodzinie. Marzenia się spełniają.
Rozpoczęło się głosowanie na wprawki nr 2 "Niektórym kobietom nie wystarcza bukiet róż..."
Formularz głosowania jest widoczny z lewej strony bloga lub pod konkursowym postem http://karolki.blogspot.com/2014/01/niektorym-kobietom-nie-wystarcza-bukiet.html
Proszę o wyrozumiałość w kwestiach technicznych obsługi bloga - nie mam pojęcia co będzie lepiej widać bo ja widzę albo to albo to... :(
Ale nie ma co płakać, za to szukam tygodniowego kursu z obsługi bloggera, najlepiej zakończonego certyfikatem. Tak pokobminowałam, buuuuu buuuu
Serdecznie dziękuję za wszystkie oddane na mnie głosy, uśmiecham się pięknie i rozsyłam całuski :)
Czerwony dywan na razie leży zwinięty na komodzie ;)
Kiedy wczoraj w porze przedkolacyjnej czatowałam na fejskuku z jedną znajomą blogerką ( :D ) naszywając jednocześnie łaty na kolana spodni Większego K., moi trzej mężczyźni stwierdzili, że zbliżą się w moje okolice.
Myślałam, że przyjdą do mnie, bo w ciągu całego dnia kontakty z nimi ograniczały się do czasowego minimum wymaganego w celu przyrządzenia i częściowego posprzątania po serwowanym posiłku. Ale nie - oni włączyli sobie telewizor w pokoju obok i słyszałam jak oglądają "Czterech pancernych".
I tak wieczór i dzisiejszy ranek upłynął nam na tłumaczeniu tła historycznego wybuchu II wojny światowej, sposobu działania anten radiowych w radiostacjach wojskowych oraz tego czy "tam były jakieś kobiety".
Po czym szykując śniadanie w stylu Gustlika (jajecznica z 10 jaj ;) słyszałam jak starsza pociecha, która oczywiście nominowała się Jankiem, woła na młodszą Szarik...
Szarik miauczał, więc dostał reprymendę, że jest psem. Ponieważ Mały O. raczej jest kotusiem więc ustalili, że będzie jednak człowiekiem. W pełnionej roli głównie chodziło bowiem o bezwzględne posłuszeństwo wobec pana.
I tym sposobem kolejne pokolenie zostało zarażone fascynacją TYM filmem...
A Oto jak wyglądały spodnie Większego K., gdy odebrałam Go w piątek z przedszkola:
stan po wypraniu
Gdy je zobaczyłam poczułam się jak żona Pawlaka z "Samych swoich", gdy ujrzała pocięte sierpem koszule:
"Nowiuśkie koszuli", brzmiało u mnie "nowiuśkie spodnie!" - tym sposobem w krótkim czasie załatwił drugą parę nowych spodni...
Tymczasem proszę o uwagę:
odebrałam telepatyczne sugestie, żeby dodać do nagrody w ogłoszonym wczoraj SZYBKIM KONKURSIE coś na rozgrzanie. Ci co się domyślają, to już wiedzą co ;)No to będzie :DDD
Chętni - proszę zgadywać z jakiego kraju będzie pochodził autor kolejnego wpisu w kategorii "W 200 książek dookoła świata". Śpieszcie się, bo dwa wpisy równolegle już powstają! Podpowiedź - w poprzednim poście.
No to na zrazie :)
P.S. z pokoju, w którym siedzę, właśnie wyczołgał się jeden pingwin...
Mam dziś dzień jak miś z opowiadania "Kto jest samotny?" - najlepiej mi ze samą sobą.
Ale mimo to zachciało mi się zrobić mały konkurs w związku z wyzwaniem "W 200 książek dookoła świata".
To niezwykłe wyzwanie czytelnicze na blogu Edyty "Zapiski spod poduszki". Zajrzyjcie tam koniecznie!
Na moim koncie dopiero dwa kraje: Polska i Szwecja, ale mam już kolejną lekturę do zgłoszenia. A w zasadzie dwie. Z którego kraju będzie pochodził trzeci autor - sama nie wiem. Wszystko zależy od weny twórczej ;)
Dla osób które chcą spróbować swoich sił w tym konkursie mała podpowiedź:
1. Autorem pierwszej z nich jest również mieszkaniec Skandynawii;
2. Autor drugiej pochodzi z kraju, z którego mam wyzwanie na pasku bocznym.
Myślę, że to duże ułatwienia.
W nagrodę do wygrania bardzo ciekawy kalendarz na 2014 rok zatytułowany Akademia Ludzi Pozytywnych. Dostałam go od Fundacji na Tak, która od 25 lat pomaga niepełnosprawnym osobom - to ta sama, która organizowała w Poznaniu wieczór kabaretowy na początku grudnia, na który zapraszałam.
Kalendarz jest formatu A4, w sztywnej okładce, ma tydzień na 2 stronach, a na nich hasło-powiedzonko niepełnosprawnego wykładowcy lub podopiecznego Akademii, jak na przykład:
"Kawka była?"
"Nie wolno grzebać przeprądzie"
czy
"- Wyjeżdżasz dzisiaj?
- Nie, jutro.
- A, to niepotrzebnie płakałem"
(jak wygląda kalendarz można zobaczyć na stronie Fundacji).
Chętnie go podaruję, ponieważ bardzo mi się podoba, ale nie używam takich dużych kalendarzy, a szkoda by się bezużytecznie przeterminował. A nuż się komuś przyda?
Zgłoszenia swoich typów państw wpisują Państwo pod tym postem ;):)))
Czas trwania zgłoszeń - do momentu publikacji mojego kolejnego posta pod hasłem "W 200 książek dookoła świata". W losowaniu wezmą udział osoby, które poprawnie odgadną przynajmniej jeden z krajów.
Przerywnik muzyczny:
A na koniec przypominam, że jeszcze tylko do jutra do północy, czyli do "tej ostatniej niedzieli" można zgłaszać swoje wprawki inspirowane tematem:
"Niektórym kobietom nie wystarcza bukiet róż, chcą, żeby mężczyzni tym różom zmieniali jeszcze wodę."
Wprawki można zgłaszać do konkursu na blogu "Szepty w metrze" u Fidrygauki - tutaj.
Moich odwiedzających i fanów (jeśli tacy są?) zapraszam do głosowania na MÓJ WPIS - DO PRZECZYTANIA TUTAJ.
GŁOSUJECIE KOCHANI I NAMAWIAJCIE INNYCH, BO NIE WIEM
CZY KIEDYKOLWIEK UDA MI SIĘ NAPISAĆ COS LEPSZEGO ;)))) :P
A na marginesie, powiem Wam, że gdybym wygrała, to już mam pomysła na temat wprawki nr 3, który wygrywaniec ma prawo i obowiązek podać.
Liczę na Was Kochani.
Jak tylko Fidrygauka poda formularz głosowania pojawi się on na pasku z lewej strony oraz pod konkursowym postem.
Autor: Stina Wirsén
Tytuł: "Kto jest samotny?"
Przekład: Magda Cedro
Ilustracje: Stina Wirsén
Wydawnictwo: Stentor
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 28
Wiek dziecka: od 0 do 7 lat
Oto prezent od Magdy, który przyszedł do nas wraz z niezwykłą zakładką zdobytą za udział i wypełnienie zasad wyzwania "Odnajdź w sobie dziecko", trwającego cały zeszły rok!
Jak napisała ofiarodawczyni, książeczka jest kontrowersyjna. A ja dodam: ale bardzo ciekawa, i po przeczytaniu stała się "moją ukochaną" książeczką, jak ją określił, Mały O.
Dlaczego? Bowiem ma bardzo dziecięce obrazki. W dorosłym pojmowianiu ilustracji, jakie chciałoby się widzieć w książeczce dla dzieci, są one brzydkie. Ale oto proszę mój młodszy synek ukochał ją sobie... Co w niej takiego jest? Chyba to, że misia, głównego bohatera, mógłby w zasadzie narysować przeciętny czterolatek. Ale autorem ilustracji w tej książeczce jest dorosła osoba. To Stina Wirsén (ur. 1968), utytułowana szwedzka ilustratorka, graficzka i autorka książeczek dla dzieci.
"Kto jest samotny?" pochodzi z serii opatrzonej tytułem "Edukacja emocjonalna". Szwecja, a właściwie kraje skandynawskie, znane są ze swojego sposobu wychowania dzieci opartego na, z jednej strony uważnym, a z drugiej pełnym poszanowania, podejściu do uczuć i emocji przez dzieci wyrażanych (więcej o tym w innym poście już wkrótce). Po jej przeczytaniu zapytałam dzieci czy wiedzą, o co chodzi w tym opowiadaniu... Treść wymagała wyjaśnienia.
Miś ma ochotę na zabawę, ale jego znajomi - ptak i królik - nie mogą się z nim pobawić. Ptak nie może, bo wybiera się do babci, a królik nie chce bo ma innych kolegów, a w dodatku nie pozwala misiowi przyjść do siebie. Miś próbuje umówić się jeszcze przez telefon z kotem, ale nikt nie odbiera - kota nie ma w domu. Próbuje jeszcze raz poprosić królika, a gdy ten odmawia, miś postanawia pobawić się sam. Bierze kredki i rysuje. Początkowo mu nie wychodzi i jest zły, ale potem idzie mu coraz lepiej. Miś jest tak zaabsorbowany tym zajęciem, że gdy przychodzi do niego kot z piłką, odmawia wspólnej zabawy. Nie chce, ponieważ sam ze sobą świetnie się bawi.
Proste, ale jakie mądre. Każdy ma prawo do tego, żeby być samotnym jeśli się z tą samotnością czuje dobrze. Czy to dorosły, czy dziecko...
Coś czuję, że zajrzę do innych książeczek z tej serii, których autorką jest Stina Wirsén.
Przeczytane w ramach wyzwań:
- "Odnajdź w sobie dziecko" - edycja 2014 na blogu Moje czytanie Magdalenardo,
- "W 200 książek dookoła świata" na blogu Zapiski spod poduszki - kraj autora: Szwecja. Daliśmy susa przez Morze Bałtyckie. Gdzie by tu dalej pobuszować...?