Zabiegani, za piłką, po zakupy, z formularzami zgłoszeniowymi do szkoły. Niedosypiający tworząc kukiełki do przedszkola, a w planach - przyszywając łaty na kolana na świeżo wydarte dziury.
Od tygodnia "leży" nieskończony wpis krytyczny (czy może krytykancki?) o tematyce społeczno-politycznej a czas pędzi nieubłaganie przed siebie.
Chciałam podziękować wszystkim wiernym czytelnikom, którzy tu zaglądają.
Sama widzę, że czasu jakoś coraz mniej na pisanie, na czytanie, na dzierganie choć dzień się wydłużył :(
Czy ma ktoś na to dobrą receptę?
Ale ale ... chciałam się pochwalić, że w piątek wieczorem byłam na
spotkaniu autorskim z księdzem Adamem Bonieckim!
Tym sposobem spełniłam jedno ze swoich małych
marzeń.
Zdobyłam autograf dla NMK, dzięki któremu zaproszenie miałam, i dla siebie. Nie zrobiłam sobie słitfoci z księdzem ;)
To naprawedę wielki człowiek, obdarzony niezwykłym spokojem a jednocześnie dystansem do siebie i otaczającej rzeczywistości oraz ludzi i otoczenia, w którym od wielu wielu lat przyszło mu żyć i pracować... Jednocześnie to nienachalnie religijny (jeśli można tak powiedzieć o... księdzu) i uduchowiony społecznik. Jego wypowiedzi i świadectwo mówią o tym, a czemu większość nie chce dać wiary i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, że kościół tworzą ludzie, a nie księża. Zapadały mi też w pamięci Jego słowa "Idea bez pieniędzy to utopia, a pieniądze bez idei to cynizm".
Cieszę się, że mogłam Go posłuchać i dzięki temu zrozumieć troszkę bardziej otaczający mnie świat... Tak, bardzo.
Sytuacja polityczna jak jest każdy widzi. Wydarzenia na Krymie zbiegły się nieomal w czasie z
naszym Krymem. Oby do tego nie doszło. Nie lubię spekulacji i czczych przypuszczeń, co ma być to będzie. "Róbmy swoje" - powiadam.
Na koniec mała autoreklama ;)
Do 5 kwietnia (sobota) 23:59 czasu polskiego trwa głosowanie w czwartej odsłonie "Finki z kominka", w której udało mi się popełnić wpis zatytułowany
"Przedwiośnie".
Po cichu liczę na Wasze głosy, a jak nie chciecie głosować na mnie, to głosujcie wedle sumienia i upodobania :) Bardzo podoba mi się to, co napisała
pandeMonia.
Dla dysponujących wolnym czasem - wszystkie wpisy dostępne są u Fidrygauki -
tutaj.
Tam też można oddać swój głos. Jeden raz z jednego komputerka.
Albo na samjuśkim końcu mojego wpisu czyli -
tu.
Nie obiecam Wam miejsca w przedszkolu, ani darmowej książki dla pierwszoklasistów, nie mam planów na rozbudowę stadionu, 20 kilometrów autostrady czy położenie asfaltu i chodnika do najbliższej wiejskiej szkoły. Chłe chłe chłe, ale mam dżem z borówek, czereśni, renklod i brzoskwiń.
To co mam Wasz głos? :DDDDD
No to - aby do lata ;)