Autor: Maria Dąbrowska
Tytuł: "Na wsi wesele"
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
Miejsce i rok wydania: Warszawa 1988
Liczba stron: 176
Seria: "Koliber"
Tomik opowiadań zawiera trzy utwory "Na wsi wesele", " Najdalsza droga", "Tu zaszła zmiana", które są lekturami do szkoły ponadpodstawowej.
Tytuł: "Na wsi wesele"
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
Miejsce i rok wydania: Warszawa 1988
Liczba stron: 176
Seria: "Koliber"
Tomik opowiadań zawiera trzy utwory "Na wsi wesele", " Najdalsza droga", "Tu zaszła zmiana", które są lekturami do szkoły ponadpodstawowej.
![]() |
| W książce zakładka Książkówki - prezent od Skorpiona w rosole :) |
"Po co ty to przeczytałaś?" zapytałam samą siebie.
Znalazłam w swojej bibliotece coś z żółtą okładką do wyzwania "Gra w kolory". Poza tym to była lektura szkolna w "dawnych czasach", a na pewno ostatnie opowiadanie "Tu zaszła zmiana". Dopiero gdy je przeczytałam przypomniałam sobie, że faktycznie tak było.
Na postawione na początku pytanie mogłabym sobie odpowiedzieć tytułem ostatniego z opowiadań. Czytając je po kolei przechodziłam przez kolejne etapy zmiany spojrzenia na to jaką wartość mają dla współczesnych opowiadania napisane przez Dąbrowską w dwudziestoleciu międzywojennym czy też niemal tuż po II wojnie światowej. Podczas gdy czytając pierwsze (tytułowe), przewijały mi się w pamieci i przed oczami zaliczone w dzieciństwie wesela wiejskie, równolegle pojawiały się refleksje na temat tego jak dzisiaj organizowane są takie imprezy. Dzieci przysypiające na stertach ubrań w przyległych do remiz pomieszczeniach, zespoły muzykantów przygrywające już od momentu wyjścia młodych z domu, weselne jedzenie - rosół, marynaty, ciasta na czele z nieodłącznym jeżem i plackiem wiedeńskim, bójki między zaproszonymi gosćmi i tymi, którzy z pretensjami zostali za drzwiami... Takie wspomnienia są ze mną z lat 70 i 80. Teraz dzieci nie zaprasza się na wesela.
Wraz z rozwojem akcji pojawiają się sceny rozmów i sporów między weselnikami na tematy współczesne. Dąbrowska pisze o spółdzielniach. A czy ktoś wie, jakie są obawy współczesnych rolników? I czy ktoś o tym pisze w dzisiejszej literaturze?
Brnę dalej, trochę z powodu archaicznego czasem języka, ale mimo wszystko czyta się dobrze. Dąbrowska operuje wiejską gwarą, którą nawet jej bohaterowie uznają za dziwną. Takie sceny reporterskie. Drugie opowiadanie to losy rodziny, która skazana jest na ciągłe wędrówki w poszukiwaniu lepszego życia. Na każdym nowym miejscu, kiedy już wszystko zaczyna układać się dobrze i osiągają spokój i stabilizację, parabola życia nagle ulega zakrzywieniu i znów zmuszeni są porzucić wszystko, i udać się w kolejną drogę, w niewiadome miejsce, w niewiadomym celu. To Nomadzi z lat dwudziestych. Ilu jest takich dzisiaj?
Na koniec widoki z okna pisarki. Najbardziej znane opowiadanie zatytułowane "Tu zaszła zmiana" to reportaż z codzienności widzianej z perspektywy jednego miejsca. Zmienność scen i pór roku przeplata się ze zmiennością historyczną i społeczną. To opowiadanie odważę się porównać do bloga z czasów II wojny światowej spisanego w latach pięćdziesiątych. Myślę sobie, że Maria Dąbrowska poradziłaby sobie świetnie w czasach współczesnych jako blogerka ;)
To takie moje refleksje z lektury.
Recenzja bierze udział w wyzwaniach autorskich Magdalenardo:
oraz
na blogu "Moje czytanie".


