niedziela, 10 czerwca 2018

Dziesięć przykazań niedoskonałego lecz szczęśliwego człowieka

Przepraszam, że nie odpowiedziałam jeszcze na komentarze pod poprzednim wpisem,
...  ale cieszę się, że tu jesteście, czytacie i zostawiacie swoje myśli. Dziękuję Wam!
... ale chciałam się z Wami podzielić poniższą listą, która wpadła mi w łapki po niemal roku od jej publikacji.



  • Dbaj o prawdziwość i nie przejmuj się tym, co mówią inni. 
  • Rozwijaj współczucie dla samego siebie i rezygnuj z perfekcjonizmu.
  • Rozwijaj odporność duchową i odrzucaj obezwładniającą bezsilność. 
  • Dbaj o wdzięczność i radość, pozbywaj się poczucia nietrwałości i strachu przed ciemnością. 
  • Korzystaj z intuicji i ufności wierze i pozbywaj się potrzeby pewności. 
  • Wykorzystuj swoją kreatywność i przestań się porównywać z innymi. 
  • Dbaj o zabawę i wypoczynek, zapomnij o wyczerpaniu jako wskaźniku twojego statusu i wydajności, która ma określać twoją wartość. 
  • Dbaj o spokój oraz ciszę i bezruch, zrezygnuj z niespokojnego stylu życia. 
  • Dbaj o to, by twoja praca miała sens, przestań wątpić w siebie i myśleć o tym, co "powinieneś" robić. 
  • Zadbaj o to, by twojemu życiu towarzyszyły śmiech, śpiew i taniec, i zapomnij o tym,  że zawsze musisz być fajny i nad wszystkim panować. 
Powyższe dziesięć punktów pochodzi z "Darów niedoskonałości" autorstwa Brené Brown. *)

Jak radzę sobie z tym co powinnam/powinno być zrobione wie Monia, która widziała via FB jak wygląda trawa (bo nie jest to trawnik) pod moim domem. Moniu,  jej wysokość nadal się powiększa! ;-)
Co mnie zachwyca? Pojawiły się kępy fajnych kłosów, ale gdy nadejdzie ponury kosiarz znikną nieodwracalnie. Oto one:




a tu róże:
pierwsza




i kolejne, które zakwitły


Tyle udało mi się napisać wczoraj. Za godzinę będę na Orliku.
Dobrej, udanej niedzieli i nadchodzącego tygodnia!
:-)




*) Głowacki Krzysztof, Prawdziwa odwaga, "Przewodnik Katolicki" 2017 nr 31.



poniedziałek, 4 czerwca 2018

O Polsce

- Polska to jest jedno wielkie nieporozumienie - stwierdził znienacka młodszy syn (dziewięciolatek) i zaraz uzupełnił swój osąd:
- Oprócz naszej rodziny, jak tu siedzimy przy stole, dziadzi I., babci U., dziadka H. i babci K.


Jakieś pytania?



środa, 30 maja 2018

Ale jak?!

Wygląda na to, że dawno mnie tu nie było. Ale ogólnie jestem, poczynam sobie nieźle, ze zdrowiem nie najgorzej, dziękuję. Stan pogody nastraja mnie apokaliptycznie, a roszczeniowa postawa sąsiadów (niedosłownych) osłabia morale.
Chciałam zatem pokazać coś, co zdziwiło mnie w poniedziałek rano. "Odpaliłam" w niedzielę espadryle, na których zakup rzuciłam się po wyraźnej reklamie ze strony Kaliny [KLIK]. ;-)
W sklepie oglądałam je szczegółowo, nie mogłam wypatrzeć wyraźnego oznaczenia.


Tymczasem po dwóch miesiącach oderwałam metki, poczłapałam na mecz, do kościoła, a w poniedziałek rano w łazience spojrzenie me zawisnęło na tym:


Czy dobrze rozumiem, że kupiłam buty męskie...?

wtorek, 15 maja 2018

O obsesjach higienicznych

Moje dzieci mają szczególny zwyczaj i sposób mycia rąk. Trwa to ułamek sekundy. Niezbite tego dowody zostawiają następnie na ręczniku, który po kilku dniach wygląda jak przeciągnięty przez błotnistą kałużę, a nie-do-wytarte ręce zostawiają ślady na wyłączniku światła oraz są zalążkiem tropów prowadzących z/do łazienki.
Nie pomaga pilnowanie, instruktaż mycia z użyciem mydła, autoprezentacja sekwencji czynności.
Ale.. Chyba znalazł się sposób na starszego.
Otóż ostatnia lekcja przyrody zaowocowała wpisem o chorobach wirusowych i bakteryjnych. Dziś rano usłyszałam pytanie:
- Mamo,  a ty wiesz co to jest HIV?
- Tak, wiem, to wirus braku odporności.
Zapadła cisza i skupienie.
- Ja bym chciał się zbadać.
O matko. Poważny człowiek, poważna sprawa
- Tu zrobiliśmy sobie krótki wykład o drogach zarażenia. Nieco później wspomniałam o diagnostyce i dzieciach, które rodzą matki chore na AIDS.
Chyba zeszło z niego napięcie. Mieliśmy zacząć śniadanie więc tradycyjnie padło hasło "Umyjcie ręce bo macie brudne". Po czym dodałam "...i roznosicie różne choroby".
Tego było potrzeba - większy pomaszerował karnie do łazienki.
Zastanawiam się co pani od przyrody im naopowiadała. Pytałam, nie odpowiedział.
To historia sprzed 3 tygodni.


Natomiast na fali higienicznych obsesji (moich czy dzieci trudno powiedzieć) oto historyjka z minionej niedzieli, kiedy szykowaliśmy się do wyjazdu na komunię.
Jeszcze przed śniadaniem synowie umyli zęby (takie wymaganie postawił im ojciec Karolków). Nie wiem, dla mnie mycie zębów przed jedzeniem jest trochę z kosmosu, ale trudno, nie walczę z jego obsesjami... Że jest kosmitą - mam pewne podejrzenia. Po śniadaniu zaś, przebraliśmy się w białe koszule (oni) i spotkaliśmy się wszyscy w łazience.
- Karol, umyj zęby.
- Mrhmm. Co?
- Umyj zęby.
- Pastą?


Takżeten.



środa, 9 maja 2018

Powygłupiać się trochę

Lubię pośmiać się i powygłupiać.
Ostatnio nie sprzyjają temu różne wydarzenia. Cóż. Jest co opowiadać, ale czasu trochę brakuje..
Ale nie mogę nie podzielić się z Wami świeżutkim występem solowym Pana Igora Kwiatkowskiego, znanego też jako Mariolka, tudzież Jacek Balcerzak lub Kryspin.
Oto on.
Dobrej zabawy! :-D





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...