"W 200 książek dookoła świata"

czwartek, 29 września 2016

O zarabianiu

Matka, po raz kolejny tego samego dnia wymiatając piasek i resztki traw spod nóg synów:
- Ile razy tu można sprzątać?! Ja się przy was zarabiam!
Syn (młodszy):
- Mamo, ty nie zarabiaj, ty nas kochaj.

Kurtyna.
:-)

sobota, 17 września 2016

Na sen

Mały O. wymyty, przebrany w piżamę leży w łóżku. Tata siedzi na jego brzegu kiedy wchodzę do pokoju. Spoglądam na synka - ma wyczesaną i przyklepaną na lewą stronę, mokrą grzywkę. Zwracam mężowi uwagę - pokazuję z uśmiechem oczami i głową tę stylizację.


Za chwilę jestem już obok Małego i mówię:
- Oluś, ale do spania nie układa się fryzury.
- Ale ja chciałem żeby mnie sen powidział.




Dwa tygodnie września minęły.
Jest coraz gorzej z czasem, który mogę poświęcić dla siebie. O uwagę walczą dzieci, kuchnia, ogród. Komputer i książki są na ostatnim miejscu. Zasypiam w tym samym czasie co dzieci.
Dzisiaj znów turniej piłkarski.
W dodatku gdzieś zgubiłam lub przez przypadek wykasowałam zdjęcie przepięknej jarzębiny pełnej owoców... To takie przykre uczucie, że dogina mnie do poziomu ziemi i  trudno pozbierać się w sobie...
Wiem, moje problemy są abstrakcyjne. Ale w moim życiu czuję się aktualnie zupełnie pominięta...



wtorek, 30 sierpnia 2016

Ramona Bădescu "Pomelo wyrusza za mur ogrodu"

Autor: Ramona Bădescu
Tytuł: "Pomelo wyrusza za mur ogrodu "
Ilustracje: Benjamin Chaud
Przełożyła z francuskiego: Katarzyna Skalska
Wydawnictwo: Zakamarki
Miejsce i rok wydania: Poznań 2015. Wydanie pierwsze
Liczba stron: 92
Wiek dziecka: 0+



Przeszliśmy z Małym O. fascynację słonikiem o dziwnym imieniu Pomelo. Proste historyjki, prosty język aczkolwiek głębokie uczucia i przemyślenia rządzą światem skonstruowanym pod parasolem dmuchawca.

Pomelo ma przyjaciół, ale pewnego dnia odkrywa, że coś się zmieniło i źle się czuje w swoim ogrodzie. Znajomi nie witają go serdecznym "Dzień dobry", dookoła Pomelo słyszy szepty, śmiechy i urywki słów, od topinamburów nie dostał zaproszenia na bal (miodzio), a przyjaciele nie odpowiadają na zachętę do ulubionej zabawy. Atmosfera wyobcowania zagęszcza się do tego stopnia, że słonik postanawia opuścić swój ogród. Robi to pod osłoną nocy.
Jak za pomocą rysunku i kilku słów oddać strach, zimno, tęsknotę za tym co zostawiamy za sobą? Duet Chaud-Bădescu jest w tym genialny. Warto to zobaczyć.

I pomimo, że mój młodszy synek za kilka dni stanie się uczniem pierwszej klasy, nie wydaje mi się, aby już wyrósł ze skromnej narracji i dużych liter. Ta książka nadaje się zarówno dla małych dzieci jak i dla tych, które są na początku przygody związanej z samodzielnym czytaniem.
(Zresztą, nie będę ukrywać, ja też jestem zakochana w świecie Pomelo, i nie zamierzam się odkochiwać!)

Z Panią Ramoną Bădescu, mam pewien problem natury hmm, pochodzeniowej [klik i klik]. Urodziła się w Rumunii, ale od 10 roku życia mieszka we Francji. W języku francuskim pisze i rozmawia, ponieważ miałam okazję słuchać wywiadu z Nią w lokalnym radiu wczesną wiosną tego roku. Widać, że mocno związana jest z Francją, a swoje książki dedykuje "Babuni" i jeśli chodzi o kraj pochodzenia pozwolicie, że wpiszę: Rumunia.


I nikt go nie zaprosił
na przyjęcie
u topinamburów.



*   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *

Wpis bierze udział w następujących wyzwaniach:
- "Gra w kolory II" na blogu Magdalenardo "Moje czytanie",

- "Dziecinnie... " na blogu Basi Pelc "Kręci -Nęci",

- "W 200 książek dookoła świata".

czwartek, 25 sierpnia 2016

Andrew Clover - szczęśliwy ojciec (córek)

Autor: Andrew Clover
Tytuł: "Tata rządzi, czyli 63 zasady szczęśliwego ojca"
Ilustracje: Andrew Clover
Z angielskiego przełożyły: Joanna Figlewska, Sabina Czyżewska-Rychter
Wydawnictwo: Świat Książki
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2014
Liczba stron: 352



Już na pierwszej stronie Andrew Clover, opowiadający historię stawania się ojcem, krytykuje dwustustronicowe poradniki dla rodziców zalegające półki księgarni. Zerknęłam na koniec trzymanej książki:
- No gościu, pojechałeś, masz ponad 300 stron...

Nie przepadam za mocno szczerymi zwierzeniami i naturalistycznymi opisami w literaturze, ze szczególnym uwzględnieniem fragmentów owłosienia łonowego. Moje własne przemyślenia na temat anglosaskiej spontaniczności są takie, że trzymani w ryzach Jej Królewskiej Mości jeśli chodzi o pion moralny i poziom intelektualny, odreagowują ograniczenia zachowując się czasem poniżej krytyki... To tylko takie uogólnienie, może kontrowersyjne i niesprawiedliwe, aczkolwiek potwiedzane przez obserwacje młodych angielskich turystów za granicami królestwa. U siebie tak nie rażą.

Trzeba przyznać, że Andrew Clover jak na człowieka (mężczyznę), który bronił się przed posiadaniem dzieci, jako ojciec radzi sobie doskonale. I to nie tylko w stosunku do swoich pociech; również wobec obcych, z którymi przychodzi mu się zmierzyć. Umie spojrzeć na świat oczami dziecka, każdego. Zazdrościłam mu przede wszystkim luzu w obyciu z małoletnimi...
... Może i ten luz pochodzi z eksperymentów z narkotykami (trawa, crack, kokaina, grzybki), o których pisze wprost. Nie wiem. Zastanawiam się też, na ile szczerze pokazuje częstotliwość ich zażywania. Jako bezrobotny mężczyzna na utrzymaniu żony, siedzący w domu ma bowiem "pole do popisu". Nie podobało mi się to, szczególnie wtedy, gdy pisze, że brał je w obecności swoich małych dzieci.
Opowieść zostawia po sobie dwojakie uczucia: z jednej strony ma się ochotę rabnąć przez łeb autorowi, zaś z drugiej uścisnąć mu dłoń i poklepać po plecach mówiąc: "well done". Trudno. Ale zacytuję tu jego pomysł na to, jak się wyspać/mieć chwilę odpoczynku przy dzieciach: zdjąć koszulkę, położyć się na brzuchu lub boku i pozwolić im malować twoje plecy.  One będą w siódmym niebie, a ty będziesz się czuć, jakby masowały cię wróżki.

Informacja uzupełniająca - Andrew Clover jest angielskim komikiem i aktorem [KLIK]. Pewnie gdyby był zwykłym śmiertelnikiem ta książka może w ogóle by się nie ukazała.



*  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  *  * 

Wpis bierze udział w wyzwaniach:

- "Gra w kolory II" i "Cztery Pory Roku" na blogu Magdalenardo "Moje czytanie",
- "W 200 książek dookoła świata".


środa, 24 sierpnia 2016

Propaganda 500+

Zanim pojawi się następny wpis (powiązany tematycznie) z kategorii książkowej, coś ze zbioru powiedzonek Małego O.

Hasło powstało w trakcie naszej niedzielnej drogi na wakacje.

"To jest tata. Nie bądź sam. Zostań tatą!"




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...