Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mądra Mysz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mądra Mysz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 października 2014

Jak ciężka jest praca piekarza?

Autor: Ralf Butschkow
Tytuł: "Mam przyjaciela piekarza"
Ilustrował: Ralf Butschkow
Tłumaczył: Bolesław Ludwiczak
Wydawnictwo: Media Rodzina
Miejsce i rok wydania: Poznań 2014
Liczba stron: 24
Wiek dziecka: od 3 lat

Książka z serii "Mądra mysz".


A już się wydawało, że nic nowego z serii "Mam przyjaciela..." nas nie zaskoczy.
A tymczasem... jest! "Mam przyjaciela piekarza" to tegoroczna propozycja dla miłośników Mądrej Myszy.
Wszystkie znane dorosłym fakty z pracy piekarza są objaśnione dzieciom w tej książeczce. To, że piekarze zaczynają pracę bardzo wcześnie rano, kiedy wszyscy jeszcze śpią; jak wyrabia się ciasto na dużą ilość pieczywa a jak powstają i wypieka się bułki lub też w jaki sposób produkuje się płatki owsiane (o, tego to nawet ja nie wiedziałam).
Bardzo popularne zrobiło się ostatnio własnoręczne pieczenie chleba, ale myślę że gros osób nadal kupuje chleb gotowy, sprzedawany w piekarniach. I tak jak postaci z obrazka w tej książce też mam często problem na jaki rodzaj chleba się zdecydować...
Przyjaciel piekarz o imieniu Tomek pokazuje również pracę cukierników, spod ręki których wychodzą słodkie wypieki - torty, drożdżówki, ciasta. Na koniec opowiadania udajemy się z nim na targ, na którym jest stoisko z pieczywem.
A dla bardziej ambitnych na końcu książeczki znajduje się przepis na bułeczki z rodzynkami!

Recenzja bierze udział w wyzwaniu Magdalenardo "Odnajdź w sobie dziecko" (szczegóły na blogu MOJE CZYTANIE)




oraz
w wyzwaniu Edyty "W 200 książek dookoła świata" (więcej informacji na blogu "Zapiski spod poduszki").

 

wtorek, 1 lipca 2014

Mądra Mysz na wakacjach - o miodku i szkole muzycznej

Autor: Ralf Butschkow
Tytuł: "Mam przyjaciela pszczelarza"
Tłumaczył: Bolesław Ludwiczak
Ilustracje: Ralf Butschkow
Wydawnictwo: Media Rodzina
Miejsce i rok wydania: Poznań, 2012
Liczba stron: 24
Wiek dziecka: od 3 lat
zdjęcie okładki pochodzi ze strony wydawnictwa


Autor: Liane Schneider
Tytuł: "Zuzia idzie do szkoły muzycznej"
Tłumaczyła: Emilia Kledzik
Ilustracje: Eva Wenzel-Bürger
Wydawnictwo: Media Rodzina
Miejsce i rok wydania: Poznań, 2011
Liczba stron: 24
Wiek dzieka: od 3 lat
zdjęcie okładki pochodzi ze strony wydawnictwa
  Karolki nabywają cech niereformowalnych bibliofilów, co mają za mamą ;) Podczas wyprawy do cywilizowanej okolicy (czytaj: stolicy gminy) weszły w posiadanie tego egzemplarza serii "Mam przyjaciela ...", którego jeszcze nie mieli. Współzakupami były ponadto książeczki: z serii o Zuzi, z serii "Ciekawe dlaczego ..." o podróżach morskich wokół Ziemi, a mama do kompletu dołożyła "Akademię Pana Kleksa". Pamiętam, że była to zawsze nieosiągalna lektura, więc jak ją zobaczyłam na półce, bez namysłu wzięłam.

Tym sposobem letnie tematy do dyskusji wzbogaciły się o to, jak powstaje miód. Szczególnie Mały O. był zainteresowany tą sprawą, ponieważ jest nieuleczalnym wielbicielem mlesia z miodkiem. Przyznam szczerze, że walory poznawcze serii "Mądra Mysz" są nie do przeceniania nawet dla dorosłej osoby. Fachowe nazewnictwo przyrządów związanych z pszczelarstwem, budowa ula, proces powstawania plastrów miodu - o tych rzeczach nawet nie każdy dorosły ma pojęcie. A jak wygląda pszczoła i w jaki sposób przenosi pyłek i nektar do ula, wiecie?

Z kolei "Zuzia idzie do szkoły muzycznej" to przykład jak iść za pasjami dziecka i wspierać ich rozwój. Kiedy rodzice zauważają, że ich córeczka wykazuje nieprzeciętne zainteresowanie muzykowaniem, postanawiają zapisać ją do szkoły muzycznej. Zuzia komponuje utwór na konkurs szkolny i zdobywa wyróżnienie jako najmłodsza uczestniczka. Tata jest dumny z córki, choć jej wcześniejsze próby muzyczne przy użyciu garnków, jak można sie spodziewać, były trudne do wytrzymania :)

Moje dzieci bardzo lubią książeczki z tej serii. Nie są zbyt obszerne i spokojnie można je przeczytać w całości przed snem. A dodatkowym walorem są kolorowe i dokładne rysunki.


Recenzje biorą udział w następujących wyzwaniach:

- "Odnajdź w sobie dziecko" u Magdalenardo na blogu "Moje czytanie";


- "W 200 książek dookoła świata" u Edyty na blogu "Zapiski spod poduszki" (kraj autora - Niemcy).


piątek, 30 sierpnia 2013

"Mam przyjaciółkę opiekunkę zwierząt"

Autor: Ralf Butschkow
Tytuł: "Mam przyjaciółkę opiekunkę zwierząt"
Tłumaczenie: Bolesław Ludwiczak
Ilustrował: Ralf Butschkow
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 24
Wiek dziecka: 3+

Zdjęcie okładki pochodzi ze strony wydawnictwa
Ta lektura, w odróżnieniu od dwóch poprzednich, których nie czytałam moim pociechom mimo, że jest z nami dopiero od tego wtorku, już stała się się ulubioną wieczorną czytanką starszego synka. Zresztą już od dłuższego czasu, tak mniej więcej od końca maja, Jego ulubionym rysunkiem, którego wersji mogłabym już się doliczyć w dziesiątkach, jest plan zoo. Na marginesie dodam: inspirowany filmem "Pingwiny z Madagaskaru".
Mogłam się więc spodziewać, że wraz z nabyciem tej książeczki stanie się "ulubieńszą", ale nie przewidziałam tego. Cóż, to aktualnie Jego temat numer 1.

Kolejna książeczka z serii "Mądra Mysz"tym razem przybliża zawód opiekuna zwierząt w zoo. Wybierając się z Tomkiem i Jego dorosłą przyjaciółką Hanią na wycieczkę po ogrodzie zoologicznym - miejscu pracy Hani, dzieci mają okazję poznać wiele interesujących szczegółów dotyczących codziennej pracy zoo od tzw. zaplecza. Mają okazję dowiedzieć się jak przygotowuje się posiłki dla zwierząt drapieżnych i roślinożernych, jakie zadania ma w zoo weterynarz, jak przebiega oswajanie się zwierząt z ludźmi, i z nowym  miejscem, jakim jest dla nich zoo po przybyciu do niego, jak karmi się foki oraz jak kąpią się słonie.  Można się też dowiedzieć, o czym nie miałam pojęcia, że szkolenie opiekuna zwierząt trwa trzy lata

Gorąco polecam serię "Mądra Mysz", bo to naprawdę bardzo wartościowa i kształcąca seria! Do tego ilustrowana bardzo szczegółowymi  rysunkami, które dzieci chętnie oglądają i śledzą na nich detale.

Dziś wieczorem zapewne czeka nas znowu ta lektura, czytana również w ramach wyzwania czytelniczego "Odnajdź w sobie dziecko".

sobota, 27 lipca 2013

Mądra Mysz: "Maks nie rozmawia z obcymi" i "Maks zostaje mistrzem świata"

Autor: Christian  Tielmann
Tytuł: "Maks nie rozmawia z obcymi"
Ilustracje: Sabine Kraushaar
Tłumaczyła: Emilia Kledzik
Wydawnictwo i rok wydania: Media Rodzina, 2013
Stron: 24
Wiek dziecka: 3 - 8 lat

Zdjęcie okładki pochodzi ze strony wydawnictwa
Autor: Christian  Tielmann
Tytuł: "Maks zostaje mistrzem świata"
Ilustracje: Sabine Kraushaar
Tłumaczyła: Emilia Kledzik
Wydawnictwo i rok wydania: Media Rodzina, 2013
Stron: 24
Wiek dziecka: 3 - 8 lat



Zdjęcia okładek pochodzą ze strony wydawnictwa

 Seria "Mądra Mysz" ma nowy cykl. Obok "dziewczyńskich" opowieści z Zuzią w roli głównej, pojawiła się seria o Maksie. Pobrzmiewa w nich również edukacyjno-wychowawcza nuta z tym, że bardziej w tej opowieści, w której Maks nie rozmawia z obcymi.
Mama zabiera Maksa na zakupy, a ponieważ załatwianie spraw idzie jej w tym dniu powoli, proponuje synkowi, aby w tym czasie zabawił się na pobliskim placu. Maks z ochotą przystaje na tę propozycję, tym bardziej, że w piaskownicy spotyka swojego dobrego kolegę Mikołaja. Bawią się w najlepsze, aż do momentu kiedy zaczyna padać deszcz. Rodzice zabierają w pośpiechu dzieci do domów, ale Maks zostaje sam w deszczu i czeka tak na powrót mamy. Właśnie w tym momencie zjawia się pan, o którym Maks wie, że mieszka na ich ulicy. Nieznajomy proponuje, że odwiezie chłopca do domu, ale Maks nie zgadza się na tę propozycję, bo przypomina sobie, co mama mówiła mu wcześniej o takiej sytuacji. I mimo, że jest cały mokry, jest mu zimno i boi się, że się przeziębi, zostaje.
Mama wkrótce się zjawia, przeprasza synka, pociesza i chwali za postawę.

Bardzo się cieszę, że trafiliśmy na tę książeczkę, bo w codziennym wirze nie zawsze przyjdzie do głowy przeprowadzenie z dzieckiem pedagogicznej pogadanki o tym, co może je spotkać.


W stosunku do drugiej książeczki, zatytułowanej "Maks zostaje mistrzem świata", początkowo miałam ambiwalentne podejście ze względu na niezbyt grzeczne słownictwo ("ty głupku", "palant") jakim posługują się w niej bohaterowie. Ale przemyślałam sprawę i stwierdziłam, że dzieci rosną, wkrótce zaczną częściej spotykać się z różnymi epitetami więc muszę potraktować to jako element dorastania. Tym bardziej, że mimo iż kilkakrotnie czytałam to opowiadanie moim synkom, nie zauważyłam jednak, żeby zaczęli używać słówek, które tutaj występują. Zatem chyba nie jest tak źle.

Maks i jego koleżanka Paulina grają w piłkę, ale zostają wyśmiani przez Tomka, kolegę z podwórka, który uważa, że dziewczyny nie umieją grać w nogę. Tym sposobem umawiają się na pojedynek o mistrzostwo świata. Maksowi i Paulinie w przygotowaniach do tego ważnego meczu pomaga starszy brat Maksa, Feliks, który jest bramkarzem.
Początkowo mecz nie przebiega pomyślnie dla naszego małego bohatera. Po pierwsze, Tomek i jego drużyna grają lepiej, a po drugie, wkrótce przeciwnicy obejmują prowadzenie. Ale mimo, że Maks ucieka się do nieuczciwego faulu, po przerwie szczęście uśmiecha się do jego zespołu i ostatecznie wygrywają.

Przeczytane w rama,ch wyzwania czytelniczego "Odnajdź w sobie dziecko".

sobota, 15 czerwca 2013

Seria Mądra mysz: Maszyny i pojazdy. Plac budowy

Autor: Monika Wittmann
Tytuł: "Maszyny i pojazdy. Plac budowy"
Tłumaczenie: Bolesław Ludwiczak
Ilustracje: Alexander Steffensmeier
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2012
Stron: 24
Wiek dziecka: 3+

Zdjęcie okładki pochodzi ze strony wydawnictwa.

Bohaterem tej książeczki jest przedszkolak Łukasz, który jest świadkiem budowy nowego budynku mieszkalnego. Na plac budowy przyjeżdzają najróżniejsze maszyny budowlane: koparka gąsienicowa, dźwig, żuraw, koparko-ładowarka, betoniarka.
Nie dość, że poznajemy maszyny towarzyszące każdej budowie, to jeszcze mamy przykład kolejnych jej etapów, poprzez przygotowanie nowej drogi z pomocą asfalciarki (fachowo zwanej tutaj: rozściełaczem masy bitumicznej), a kończąc na zagospodarowaniu pobliskiego terenu na plac zabaw dla dzieci i nasadzeniu wokół zieleni. Mowa jest też o recyklingu materiałów budowlanych, który ma miejsce wtedy, kiedy przetwarza się stare niepotrzebne budynki, a powstały z nich gruz wykorzystuje na podbudowę nowych ulic. Dziecko pozna z czego powstaje beton i dlaczego trzeba go polewać wodą oraz jak wygląda zaplecze budowy.

To nowa seria książeczek z cyklu "Mądra mysz". Tym razem gratka dla małych mężczyzn, którzy od najmłodszych lat (praktycznie gdy tylko potrafią usiąść w wózku i mają możliwość obserwowania czegoś więcej niż chmury na niebie i liście drzew) bacznie przygladają się każdej maszynie i urządzeniu na budowie. Oj nie da się tego ukryć!

To bardzo wartościowa seria książeczek dla dzieci. Niewielkim kosztem (około 7 zł) dajemy dziecku dostęp do świata dorosłych, który nie jest przedstawiony w infantylny sposób. Fachowe nazewnictwo, szczegółowe opisy i towarzyszące im obrazki, ale wszystko przedstawione w przystępny sposób. Po prostu niemiecka jakość (seria "Mądra mysz" to tłumaczenie niemieckiej serii "Lesemaus").

Przeczytane w ramach wyzwania czytelniczego Madalenardo " Odnajdź w sobie dziecko". 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...