Hmmm, cóż, na zakończenie roku wypadałoby coś zacząć ;)
3...2...1...0...start
Zacznijmy więc podsumowanie.
W zeszłym roku go nie było, poniewóż startowało blogowanie.
Zadość tradycji stać się musi,
inaczej zmora nas udusi.
Rok ów wielce był owocny
i pokazał kto jest mocny.
W chorowanie obfitował
całą rodzinę do łóżek władował
gdy Wielkanoc stać się miała
Karolków familia z grypy zdrowiała.
Zaś gdy lato nadal grzało
mama z haczką na chwast się rwała,
angina - rzecz nowa - ją powaliła
i się nam trochę babeczka wyciszyła ;)
Tak to ogrodu piękne dzieje
chcąc niechcąc odeszły w zapomnienie,
tatko rok drugi żyto tam zasiał
choć trawnik gęsty zapowiadał...
Oddajmy jednak głos twórczości
co dostarczyła nam radości
konkursów kilka wygrać dała
od Basi Czytelni się zaczynała.
Potem na Fejsbuka rymy nasze trafiły
"Jeździmy z klasą" rozsławiły.
Dwie torby gadżetów nam zasponsorowała
rymowanka o rowerzystach co wygrała
Teraz jeździć nie wypada nam głupio,
kiedy naklejka na szybie po oczach łupie ;)
W śniegu cali zasypani
Rozgrzewajkę losowali
mama dzielnie zaś dziergała,
pocieszacze wysyłała.
Tak to roku zakończenie
nadeszło szybko i niepostrzeżenie
więc wszystkim co tutaj trafiają
życzenia gorące się dostają:
I tak z naszych serc pełności
życzymy Wam ludzkiej życzliwości,
każdemu tego czego mu potrzeba
humoru, miłości, portfela, chleba,
tego co sam chciałby dostać!
Wznieśmy szampana pełny kieliszek
Do dna wypijmy i ...
spać idźmy pewnym krokiem;)
Tym zaś, co bawić się nie lubią,
dobranoc, kochani, do widzenia z nowym rokiem :D
Mieszkańców Częstochowy i okolic oraz wielbicieli poezji uprasza się o wyrozumiałość ;)