czwartek, 21 stycznia 2016

... Szaranek, czyli mały konkursik ;-)

Zgadnijcie z jakiej książki pochodzą te fragmenty:

"... Szaranek, co przed jego ślypiami wyrostoł wielgalachny pąk, czuł w gnotach, że z tego wyrośnie ekstra coś. Róża przykryta niby takim zielonym płatem, bez ustanku pindrzyła się na jeszczy urodniejszą. Akuratnie dobiyrała se kolory. Oblykała się pomalu, jedyn a jedyn sztaplowała kwiatki kwicia. Nie chciała zakwitnąć cołka pognieciona istny mak. Chciała, żeby świat ją szpycnął wew cołkiej urodności. O tak, chyntna była do kramowania. Jej upiynknianie ciungło się bez długie dni. A zaś jednygu rana pokozała sie, w sam raz jak klara wschodziła.

Istno zalotno salacha, co to wszystko se dychtownie obmyśliła stwyrdziła zez ziywniyńciym:
- Łejeju, jo budzę się właśnie zez śpiku... przeproszom... mom potośtany fryzur.
... Szaranek prawie się zatchnął zez podziwu.
- Tej, ale pani jezd piynkno.
- Szak prowda. - Cichuteńko odbąkła róża. - I ulyngłam się razym do pary zez słóńcym."
"Niezadługo zaczła onego męczyć swoim gupkowatym stalowaniem się, feframi co je miała. Jednygu dnia na ten przykład, jak se godali o czterech jej żgokach na łodydze, powiedziała do ... Szaranka:
- One tu mogą się przyknaić, te tygrysy zez swoimi pazurami...
- Na moi planecie ni ma tygrysów - sztopnal ją ... Szaranek. - A do tego tygrysy nie śrutują zielska.
- Jo nie jezdym zielskiym. - Powiadziała słodziutyńko róża.
- Pani, to jo przepraszom.
- Ni mom fefrów o te tygrysy, ale brzydzę się jak ciągnie po giyrach od wiatru tutej. Czy ni mioł by pan jakiygoś parawanu?
"Brzydzi się cugu od wiatru... Wiater jezd nie w kluke do zielska - pomyśloł se ... Szaranek. - To kwicie jezd cołkie porombane... "









Placko-Woźnicka K., Mały Ksiązę, choć mały, jest wielki, „Głos Wielkopolski Magazyn” 2016 nr 11.


środa, 20 stycznia 2016

Włóczkersi wszystkich krajów łączcie się!

Na oficjalnej stronie Fundacji Redemptoris Missio raczej trudno znaleźć TO wezwanie.


Ale mówią o tym lokalne media, internet i media społecznościowe.

Te panie dziergają czapeczki dla dzieci w Afganistanie - więcej informacji tu - KLIK.


Jeśli macie zbędną włóczkę to ślijcie ją na adres:


Fundacja Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio
ul. Gruwaldzka  86, 60-311 Poznań


W tej chwili panie proszą o każdą ilość.



Podobna akcja miała miejsce rok temu.

Z Fundacją Redemptoris Missio mam po drodze od czasów studenckich.
Dla zainteresowanych pomocą, a nie mających na stanie włóczki, mam w zanadrzu jeszcze inną akcję jaka obecnie trwa "Zaczarowany ołówek"




W listopadzie zakończyła się inna akcja "Podaj mydło" - http://www.medicus.ump.edu.pl/onas/podsumowania-akcji/259-zakonczenie-akcji-podaj-mydlo 

Czasem żeby pomóc potrzeba tak niewiele...


wtorek, 19 stycznia 2016

Świnka Peppa zimową porą

Autor: Neville Astley, Mark Baker
Tytuł: "Zimowe opowieści Peppy"
Ilustracje pochodzą z bajki animowanej "Świnka Peppa"
Wydawnictwo: Media Zawada
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2014
Liczba stron: 40
Wiek dziecka: od 3 lat



Książkę kupiłam ponad rok temu przed ówczesnymi świętami Bożego Narodzenia w jakimś kiosku. Pewnie w tym, w którym zawsze wypatrujemy nowych książeczek z serii "Świnka Peppa". Jest grubsza, większa, i zawiera dwa opowiadania "Z górki na pazurki" oraz "Świąteczne życzenie".

W tym roku książka znów miała okazję zaczerpnąć świeżego powietrza, ponieważ z racji świątecznych okoliczności Mały O. przypomniał obie o niej i została wyciągnięta z koszyka zawierającego tylko książeczki ze świnką Peppą. Pod choinkę on i jego kuzynki dostali inne papierowe wydania przygód Peppy, do których dołączona jest płyta CD z bajkami. Takie bardziej "wypasione" wersje Pepki. Cóż, mam takich świnkolubów w rodzinie i nic na to nie poradzę. Mały O., którego zaliczyć trzeba do dzieci lubiących książki i uwielbiających czytanie przed snem, lubi je bardzo (te książeczki) ... pod warunkiem, że są to przygody świnki Peppy. Cóż zrobić?!

Taka sobie świnka, proszę Państwa, też wywołuje kontrowersje. A to razem z przyjaciółmi jeździ na rowerze bez kasku, a innym razem rodzice nie zapinają basów bezpieczeństwa w samochodzie... Oczywiście, twórcy animowanej wersji naprawają wytknięte im błędy.

A czy "politycznie poprawna" jest wiara w Świętego Mikołaja? Z tym zagadnieniem też przyjdzie nam się prędzej czy później zmierzyć. Ale dopóki dzieci wierzą w starszego, siwego, brodatego pana w czerwonym kubraku (nawet u Peppy tak wygląda) to może dajmy im spokój. Moje dzieci już w czasie poprzednich czytań drugiego z opowiadań zatytułowanego "Świąteczne życzenie" prosiły by przerobić je tak, by Peppa i George byli zastąpieni Karolkiem i Olkiem. I nawet prezenty prawie się zgadzały. :-)

"Z górki na pazurki" to z kolei feministyczny, czy może raczej przepraszam za słowo - maciorystyczny, manifest umiejętności mamusi Świnki. Mamusia, jak wiadomo, nie da sobie w kaszę dmuchać. Nawet brak umiejętności jazdy na nartach potrafi przekuć na niewątpliwy sukces nagrodzony przez Madame Gazelę pucharem. Przechodnim, jak się okazuje. W tym opowiadaniu Karolki narzuciły narracji wpływy pochodzące z filmu "Auta" i mamusia Świnka dostała Złoty Tłok... Uff.

Podsumowując: polecam zarówno tę, jak i wydania przygód świnki Peppy, które zawierają płytę CD. Zawsze można z nich wyczytać więcej niż na pierwszy rzut oka i ucha wygląda. Ale o tym już tu kiedyś pisałam [KLIK] i [KLIK].

Wpis bierze udział w wyzwaniach:

- Magdalenardo: "Cztery Pory Roku" i "Gra w kolory II" na blogu "Moje czytanie",


- Basi Pelc "Dziecinnie..."  na blogu "Czytelnia",


- "W 200 książek dookoła świata"


A jednak nadal Wielka Brytania. Jeszcze nie wystartowaliśmy do dalszej podróży. :-)

niedziela, 17 stycznia 2016

Steve Smallman "Niedoskonały pingwin"

Autor: Steve Smallman
Tytu: "Niedoskonały pingwin"
Ilustracje: Steve Smallman
Tłumaczenie: Barbara Górecka
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015
Liczba stron: 24
Wiek dziecka: od 3 do 10 lat


Mając styczność z literaturą dziecięcą okazuje się, że często książeczki dla dzieci pisane są przez ilustratorów. Taka sytuacja ma miejsce też w przypadku Anglika, Steve'a Smallman'a [KLIK].

To opowieść o wyróżniającym się, niepoważnym, zabawnym pingwinku Kubusiu.
Napisana jest z myślą o tym, by oswoić dzieci z innością. By dzieci, które bywają bardzo szczere i bezpośrednie w relacjach, mogły zastanowić się i przeanalizować co to jest "normalne" zachowanie. I czy ktoś, kto zachowuje się dziwnie powinien być przez nich traktowany gorzej. Bajkowy temat nie jest potraktowany poważnie, nie mówi o niepełnosprawności, kalectwie, nieszczęściu. Ale może stanowić świetny impuls do rozmowy z dzieckiem, w której takie sprawy rodzic omówi. Jeśli jeszcze tego nie robił.

Kubuś, czyli tytułowy niedoskonały pingwin, pokazany jest jako zwierzątko, które zawsze wyróżnia się w towarzystwie: a to zbyt radosną zabawą w wodzie, a to żonglerką rybami w trakcie jedzenia. Pozostałe pingwiny ze stada próbują go utemperować, ale tolerują go aż do pewnego feralnego zdarzenia w trakcie śnieżycy. Kubuś ucieka od stada będąc przekonanym o swojej niedoskonałości i o tym, że nigdy nie będzie taki jak inne pingwiny. Na szczęście "poważne" pingwiny szybko orientują się jaką stratę odniosły przez nieobecność Kubusia i ruszają na poszukiwanie. Ratują go od zamarznięcia w "pingwiński" sposób - ogrzewając swoimi ciałami.


Ilustracje w "Niedoskonałym pingwinie" są bardzo szczegółowe, wiernie oddają detale antarktycznej rzeczywistości, a zarazem tętni z nich życie. Zapragnęłam zobaczyć więcej książek autorstwa Steve'a Smallman'a. Nie wiem czy mi się to uda, ponieważ w Polsce chyba nie jest zbyt znany i popularny.


Wpis bierze udział w wyzwaniach:

- "Cztery pory roku" na blogu Magdalenardo "Moje czytanie",


- "Dziecinnie..." na blogu Basi Pelc "Czytelnia",
- "W 200 książek dookoła świata".



P.S. Wyzwanie "W 200 książek dookoła świata" rusza! 
Hurra, znów zaczynam podróż po świecie śladami literatury. :-D 
W 2016 roku wędrówka rozpoczyna się w Wielkiej Brytanii. Ciekawe dokąd nas zaprowadzi?



piątek, 15 stycznia 2016

Relacje w oceanie



- Mamo, czy rekiny zjadają delfiny?
- Hmm, raczej nie.
- A czy rekiny zjadają wieloryby?
- Nie, nie zjadają.
- A wieloryby zjadają ludzi?
- Nie, to ludzie czasem polują na wieloryby.
- To wieloryb jest bardziej rekiński czy delfiński?
- Wieloryb nie jest ani rekiński, ani delfiński. Jest pośrodku.
- Aha.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...