czwartek, 10 stycznia 2013

Mały chłopiec

Jeszcze parę lat temu informacja o tym, że w supermarketach można kupić książki wywoływała odruch niedowierzania i salwę śmiechu.
Ale czas płynie i obecnie każdy szanujacy się hiper czy supermarket ma chociażby regał z książkami i prasą kolorową, tudzież codzienną.
I właśnie w takim supermarkecie, w poniedziałek, starszy synek (l. 5,5) "wykopał" z półki książeczkę z serii, o której myśleliśmy, że już się skończyła.
Mowa o serii „Mały chłopiec” wydawnictwa Olesiejuk, a synek znalazł wydane w 2011 r. "Sanie Świętego Mikołaja".

W „Saniach” znajdziemy bohaterów poprzednich książeczek: Artura, Mariusza, Marka i (synek znalazł tu niekonsekwencję tłumacza) Piotrusia, który powinien być Tadkiem J
Jest to krótka rymowana historyjka o tym, jak Święty Mikołaj przygotowuje się do świąt. Skrzaty co roku wykonują przegląd sań, tym razem dorabiają Mikołajowi silniki odrzutowe(!) i skrzydła, co wywołało wielką radość u obu małych słuchaczy i oglądaczy. Obrazki są bardzo kolorowe, potrafią pobudzić wyobraźnię maluchów i skłonić do pytań: dlaczego jedna paczka wyleciała z sań?, co się stało potem, czy Mikołaj wraca do swojej siedziby po resztę prezentów? Czy prezenty dla wszystkich dzieci na świecie zabiera od razu?
Każda seria kończy się krótkimi pytaniami odwołującymi się do treści, na które będzie potrafiło odpowiedzieć raczej nieco starsze dziecko, lub też mniejszy, lecz mocno skupiony na treści słuchacz. Książki pozostaną w naszej biblioteczce na dłużej, ponieważ myślę, że świetnie posłużą starszemu do nauki czytania.

Po Saniach młodszy (l. 3) kazał sobie przynieść i poczytać:
„Traktor Tadka”

Tadek przed sezonem musi sprawdzić, czy jego traktor jest sprawny. Pamięta, aby zawieźć wodę dla krów, które stoją na łące i „świeci na nie gorące słońce”. Jesienią orze pole, a wieczorem („Czemu jest jasno, to nie wieczór” „Wieczór, ale to się dzieje latem a latem na wieczór jest jeszcze jasno”) jedzie swoim budzącym podziw traktorem do miasta na imprezę J

„Wóz strażacki Jacka”

Strażacy zawsze budzili podziw i zainteresowanie u chłopców. Tym razem większe zainteresowanie wzbudził pies Jacka, który miał dziwną minę (i tu u młodszego na buzi pojawia się identyczna, z pytaniem „Czemu?”). Jacek ratuje dziewczynę z płonącego domu, dostaje gromkie brawa i, jak to strażak, wraca dalej skromnie do swej pracy.

„Łódź Jurka”

Jurek, którego „łódź jest wspaniała, ani za duża ani za mała” wypływa w morze w towarzystwie swojego kota Bobika, aby łowić ryby „Pyr pyr pyr jest na pokładzie Jurek z kotem. Pyr pyr pyr wyrusza w morze zaraz potem”. Dziś Jurek złowił największą rybę ze wszystkich swoich kolegów „czym kolegów swoich wzbudził podziw”.

„Autobus Mariusza”

To opowiadanko starszy synek wyuczył się na pamięć już 2 lata temu. Niezawodny autobus Mariusza wyrusza z zajezdni co dzień rano, a po drodze poznajemy stałych pasażerów autobusu: tatę z synkiem Kubą, który jedzie do szkoły. Niestety na drodze spotyka ich niemiła niespodzianka (i tu może nastąpić szczegółowa analiza zdarzenia przez maluchy, kto kogo stuknął, co się komu zbiło, jaki jest korek, kto stoi w korku, czy też ma stłuczony pojazd?). Chłopiec boi się spóźnić do szkoły, ale zaraz ruszają dalej i wszystko dobrze się kończy.

To tylko cztery tytuły serii, która jest dość obszerna. Nasze egzemplarze pochodzą z 2008 roku. Książeczki są wydane na grubych kartkach i mają zaokrąglone rogi, dzięki temu nawet maluszek, który weźmie je do rączki nie zrobi sobie krzywdy. Każda ma po 12 stron.


A dziś rano starsza pociecha zapytała, czy moglibyśmy znów podjechać „do tego sklepu co przedwczoraj w nim byliśmy”, bo chciałby zobaczyć, czy nie ma innych książeczek, których jeszcze nie mamy. Okazało się bowiem, że na ostatniej stronie „Sań Świętego Mikołaja”, na której pokazane są okładki pozostałych książek z tej serii, znaleźli z młodszym nowe, których jeszcze nie mają!

Wyzwanie: "Odnajdź w sobie dziecko"

11 komentarzy:

  1. I tak się kształtuje mol książkowy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa seria, nie słyszałam o niej wcześniej.
    Ja nie mam wokół siebie takich małych dzieci, ale... mówisz, że marzenia się spełniają... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój mały brat uwielbia książeczki z tej serii. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi synkowie mają to samo. Nawet wczoraj starszy szukał na regale w sklepie, czy nie ma czegoś nowego z tej serii. A mamy wszystkie pozycje, jakie się ukazały ;)

      Usuń
    2. Coś o tym wiem,gdy mój brat wypatrzy jakąś na sklepowej półce to musimy ją przygarnąć do domu. :-D

      Usuń
  4. Martyna, no to mamy podobnych miłośników książek. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Napisałam długi komentarz i mi wcięło. Nasz też uwielbia i mamy wszystkie. Jest teraz jeszcze Skuter Janka, bo radiowóz widzę, że macie :) Nasz przy "pyr pyr" z łódki się śmieje i na początku nie wierzył, że tak ktoś napisał i musiałam potwierdzić, że tata dobrze czyta i teraz zawsze się przy tym śmieje czy przy czytaniu, czy jak sam opowiada. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kahlan, dziękuję za podpowiedź :))) Sprawdzę zasoby, bo już nie ogarniam pamięcią całego zbioru ;)
      Zapraszam Cię serdecznie do mojego candy pt. "Rozgrzewajka", może dla karmiących matek niekoniecznie się nadaje, ale to co do wygrania (a są m.in. nalewki) się nie starzeje, no i zawsze można ugościć nimi tych co mogą :D

      Usuń
    2. Jest już Samochód kempingowy Oskara - mąż właśnie to odkrył ;)

      Usuń
    3. O!, super, dziękuję za podpowiedź :D Tej książeczki nie mamy, spróbuję poszukać. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Bardzo lubię czytać komentarze, za każdym razem aż drżę z emocji: a nuż coś nowego się pojawi...

(Aczkolwkiek chamstwa nie zniese ;))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...