wtorek, 2 lutego 2016

Przykazanie


Niedziela, w samochodzie. Wyruszyliśmy właśnie na niedzielną mszę świętą.
Tata:
- Olek, ja Cię bardzo proszę, jak będziesz w kościele to zachowuj się porządnie, siedź spokojnie i nie udawaj samochodu, dobrze?
- No dobze, ale jak są emocje, to ja musę lezeć na podłodze.


14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. ;-) To nie jest tak, że on leży w kościele na podłodze, ale swój własny, równoległy program, w którym bierze udział ma. ;-)

      Usuń
  2. Ha ha - brawo Olek ;-). Nasz Maxi za to ZAWSZE śpi ;-). Tylko zaśpiewają i zagrają pierwsze nuty, a ten już w... niebie ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz spokój, byleby tylko głośno nie chrapał... ;-)

      Usuń
    2. (No patrz, a ja myślałam, że mój konetrz tu wyskoczy).

      Niech sobie dziecko śpi. Tylko żeby głośno nie chrapał ;-))

      Usuń
  3. Dobrze, że Olek potrafi sobie radzić z emocjami! Wielu dorosłych sobie nie radzi!
    Na ten przykład ja - skręcam się teraz w paroksyzmach śmiechu i nie wiem, czy leżenie na podłodze by coś na ten stan pomogło ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ten śmiech wywołało u Ciebie moje dziecko? :-))
      Jakbyś się jeszcze troche potrlała po tej podłodze, to kto wie... ;-)))

      Usuń
    2. Tak! Przypomniałam sobie jak to drzewiej bywało. Bo mój obecnie 17-letni Tofik nie daje mi powodów do tak beztroskiego i serdecznego śmiechu. Za to do wielu innych emocji...
      Trzymaj się! Wszystko przed Tobą ;)

      Usuń
    3. Ha!, czyli Tofik to jednak ludź.
      Bo byłam o tym przekonana, ale potem po pewnym komentarzu Kaliny u Ciebie ogarnęły mnie poważne wątpliwości... ;-)
      Dzięku Piesu, będę się trzymać, choć wiem, że dalsza perspektywa jawi się raczej jak góra do zdobycia. :-)

      Usuń
  4. Moja przeleżała krzyżem (dosłownie) pod ołtarzem na chrzcie brata. Taki dziecięcy kaprys, do dziś wspominamy to ze śmiechem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Wołodyjowski (i Ketling)... ;-)

      Usuń
  5. Emocje! Ha. A to tylko w kościele się liczy? Jeśli nie, to jestem hiperemocjonalna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia gdzie się liczy, a gdzie nie. To raczej kwestia przypadku. :-))
      P.S. Skorpion dał znak życia! Hurra :-D

      Usuń

Bardzo lubię czytać komentarze, za każdym razem aż drżę z emocji: a nuż coś nowego się pojawi...

(Aczkolwkiek chamstwa nie zniese ;))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...